Nadawca ponosi winę za błędy w liście CMR

Pytanie:

Ostatnio musiałem zapłacić 1.500 euro za brak listu CMR podczas kontroli w Belgii. Zaczęło się od tego, że przyjąłem zlecenie od belgijskiej firmy na przewóz towaru z Niemiec do Belgii. Kierowca zadzwonił do mnie po załadunku, że dostał dokumenty, ale załadowca nie podpisał się na liście CMR. Dodatkowo na ich dokumentach widniała firma w Kolonii w Niemczech, a nie w Belgii. Zadzwoniłem do spedycji i powiedzieli, że towar ma jechać na adres ze zlecenia, a nie ten z dokumentów. Zapytałem, czy kierowca ma wrócić do załadowcy po inne dokumenty, ale powiedzieli, że nie. Podczas przewozu trafiła się kontrola, która nałożyła karę za brak listu przewozowego. Rozmawiając z kierowcą, myślałem, że ma przy sobie wydrukowany przez załadowcę list, ale widocznie miał coś innego, skoro dostał mandat. Kto jest winny w tej sytuacji?

Jeśli jesteś subskrybentem publikacji Firma transportowa
zaloguj się

Adres e-mail lub login:

Hasło:

Nie pamiętam hasła

Zapomniałeś hasła ?

kliknij tutaj

Zostań subskrybentem publikacji Firma transportowa

ZOBACZ OFERTĘ